Zebranie okręgu - luty 2018


Lutowe spotkanie rozpoczęło się od przypomnienia, ze 13 marca w Galerii ŁTF-u w Łodzi odbędzie się wernisaż dorocznej wystawy "Fotograf Roku Okręgu łódzkiego ZPFP". Już teraz zapraszamy do wzięcia udziału w tym wydarzeniu, gdyż będzie tam można obejrzeć najlepsze zdjęcia przyrodnicze zrobione przez członków naszego okręgu w ubiegłym roku. Wiemy, że szacowne Jury już wyłoniło zwycięzców w poszczególnych kategoriach. Nam pozostało teraz tylko wybrać laureata nagrody publiczności i niecierpliwie czekać na ogłoszenie wyników właśnie na wernisażu.

Fotografowanie kwiatów pozornie wydaje się zajęciem prostym. Ale tylko pozornie. Żeby osiągnąć pożądany efekt artystyczny trzeba czasami poświęcić bardzo dużo czasu, o czym przekonywała nas Renata misia Stadnik w stałym cyklu "Historia jednego zdjęcia".

Kwiaty kojarzą się z cieplejszymi porami roku a tymczasem przy kolejnym punkcie spotkania powiało chłodem kiedy Maciej Cichosz, Michał Ludwiczak i Renata Stadnik zaprezentowali swoją relację z pleneru w schronisku na Skrzycznem. Dużo śniegu, wiatru i mrozu ale też efektowne górskie krajobrazy i zachody słońca.

Później zagłosowaliśmy na zdjęcia zgłoszone do lutowej edycji naszej ligi. I tym razem konieczna była dogrywka, aby wyłonić zwycięzcę, a trzecie miejsce zdobyło ex aequo aż pięć prac. Tematem marcowej rywalizacji jest "Przedwiośnie", a aktualną tabelę można zobaczyć TUTAJ.

Kolejnym elementem zebrania, który mamy nadzieję na stałe zagości na naszych spotkaniach, był "Kalendarz przyrodnika". Michał Stanecki omówił zmiany jakie zachodzą w naturze na przełomie lutego i marca pod kątem najatrakcyjniejszych tematów fotograficznych. Kto nie był na spotkaniu może zajrzeć na bloga Michała, gdzie prowadzi on m.in. arcyciekawą rubrykę "Kalendarz obserwatora i fotografa przyrody" bogato ilustrowaną swoimi zdjęciami.

Gdy zabraknie fotograficznej pogody i musimy zostać w domu, warto oddać się lekturze. W dalszej części spotkania Maciej Cichosz zachęcał nas do przeczytania książki Marka Rowlandsa "Filozof i wilk".

Ostatnim punktem programu była prelekcja Sebastiana Sołtyszewskiego, który przedstawił walory kulturowe i przyrodnicze Pogórza Przemyskiego.  Tereny te są wyjątkowo atrakcyjne dla fotografów przyrody, dlatego pewnie wielu z nas wybierze się prędzej czy później w tamte rejony. Być może powstanie tam kiedyś Turnicki Park Narodowy, choć wydaje się, że droga do tego celu jest jeszcze bardzo daleka.
Wykład był ilustrowany fotografiami Sebastiana Sołtyszewskiego i Michała Ludwiczaka.
 
parent menu item not found: "130"