Plener fotograficzny - Biebrza 2018

W dniach 11-13 maja mieliśmy frajdę przebywać w bardzo urokliwym miejscu, jakim jest miejscowość Wizna. Piękne rozległe łąki z meandrującą rzeką Narew to siedlisko niezliczonych gatunków flory i fauny. Nas najbardziej interesowały bataliony – wędrowne ptaki z rodziny bekasowatych, dla których doliny rzek Biebrzy i Narwi to ostatnie ostoje występowania.
 
 
W piątek po przybyciu na miejsce tj. do pensjonatu Wizna Port, przywitał nas sympatyczny gospodarz. Dwuosobowe pokoje z łazienkami, salon pełniący rolę jadalni oraz w pełni wyposażona kuchnia sprawiły, że czuliśmy się komfortowo. Do tego bardzo smaczne potrawy serwowane na tzw. obiadokolację oraz słodki deser dopełniały miłą atmosferę. Każdy po przyjeździe starał się zwiedzić okolicę i wybrać „miejscówkę” na poranne focenie. Do dyspozycji mieliśmy kajaki, które Wiktor wynegocjował z zarządcą obiektu. Tak więc możliwości eksploracji było wiele. Na godzinę 16 „kierownik” naszego pleneru – Wiktor - zarządził obiadokolację a na 21 wieczorne spotkanie. Musieliśmy się nieźle uwijać, aby eksplorując pobliskie tereny zdążyć na wyznaczony czas. Podczas wieczornego spotkania mieliśmy okazję obejrzeć film nakręcony przez amatora i miłośnika przyrody z Belgii, który w latach 2003-2005 systematycznie przyjeżdżał do Wizny i lustrował okolicę dokumentując wszystko to, co go otaczało. Wspaniałe krajobrazy oraz bogactwo gatunków zarejestrowanych 15 lat temu pozwoliło przybliżyć nam region, do którego przyjechaliśmy. Zachęceni wspaniałymi okazami flory i fauny, jakie mogliśmy podziwiać na ekranie, następnego ranka gremialnie ruszyliśmy w plener. Sobota przywitała nas pięknym wschodem słońca, które zapowiadało wspaniałe, poranne światełko do fotografii. Każdy ruszył na wcześniej upatrzone miejsce które miało się okazać najlepszym wyborem na wspaniałe fotki. Pogoda nam dopisywała, choć wilgotne i ciepłe powietrze nadwarciańskich łąk obfitowało w mnóstwo różnego rodzaju owadów, które dawały się we znaki przez całą dobę. Po przerwie na obiadokolację ruszyliśmy ponownie w teren, aby uchwycić ostatnie promyki słońca oświetlające obiekty naszych kadrów. Wieczorem piekąc kiełbaski przy ognisku mogliśmy pogadać i podzielić się wrażeniami z minionego dnia. Część z nas postanowiła jeszcze w niedzielę focić to, czego nie udało się złapać w kadrze, w sobotę. Niedziela rozpoczęła się wspaniałym spektaklem porannych mgieł, ścielących się leniwie nad łąkami i żal było, że słońce tak szybko je ogrzewa i rozprasza.
 
 
To był ostatni dzień naszego pleneru w Wiźnie. Mam nadzieję że każdy wywiózł z Wizny wiele wspaniałych fotografii, które będziemy mogli podziwiać i wybrać najlepszą w ogłoszonym konkursie poplenerowym.
Jestem przekonany, że zauroczeni krajobrazem doliny Narwi oraz bioróżnorodnością nieogarniętych łąk będziemy wracać, aby zatrzymać w kadrze piękno naszej przyrody czyli to co ulotne i niepowtarzalne.
 

Tekst: Andrzej Składanowski

parent menu item not found: "130"