Jaszkowo - Jesień 2016

Niektóre stworzenia ze skrzydłami powoli pakują już swoje walizki, szykując się do odlotu, te zaś z rogami dokonały wyboru partnerek i lasu nie przecina ponętne ryczenie. Opadł również plenerowy kurz. Wszyscy szczęśliwie powrócili do swych domów, naładowani pozytywną jesienną energią, pełni wspomnień tego, co nastąpiło...No właśnie...Posłuchajcie...
Dzikie zakątki Amazonii, bezkresne arktyczne ostępy, syberyjski, trzaskający jak z bicza, mróz...W rzeczy samej, wszystko to powoduje przyspieszone bicie serca. Jednak jest jeszcze coś, co sprawia, że krew w żyłach szybciej krąży, a serce łomocze jak oszalałe: „Warta warta poznania", która na kilka dni splotła ze sobą Okręg Lubelski i Wielkopolski. Już o wschodzie słońca odkrywaliśmy piękno natury w Krajkowie, by chwilę potem bezgranicznie rzucić się w objęcia prastarych rogalińskich dębów. Czując niedosyt, tereny te były jeszcze wielokrotnie przez nas eksplorowane w ciągu dnia i o zachodzie słońca. Również w Jaszkowie, które na kilka dni stało się naszym domem, natrafiliśmy na urokliwe miejsce, mające do zaoferowania nie tylko zdjęciowe kadry, ale też tarninę na nalewkę. ;) Niedzielny poranek przyniósł długo wyczekiwaną mgłę i po raz kolejny, z nieukrywaną radością, zanurzyliśmy się w ramionach rogalińskich dębów, uwieczniając to co ulotne...I czterokopytne...Zarówno z rogami jak i bez. Wieczorami ciała nasze karmiliśmy nie tylko słodkościami, ale i karkówką z grilla czy też ostrą, ojjj ossstrą, meksykańską zupą według przepisu Kolegi Rafała.Dusze zaś poiliśmy diaporamami i to nawet, uwaga, uwaga, ANALOGOWYMI. Przy szumie rzutnika wszystko milknie, czas staje w miejscu...Liczy się tylko tu i teraz...

Cztery dni minęły w zastraszającym tempie. W zgiełku pędzącego plenerowego życia „Carpe diem" zdało się być naszym mottem. Dzięki uchwyconym na zdjęciach chwilom będziemy mogli bez pamięci zanurzyć się w przyrodniczym tyglu i poczuć prawdziwe tętno natury rodem z Krajkowa, Rogalinka, Orkowa, Radzewic czy też Czmońca. Niewątpliwie wszystkie te miejsca przeniknęły na wskroś nasze dusze, pozostawiając niezatarty ślad, kusząc do ponownego z nimi obcowania. "Choć to szaleństwo, jest w nim przecie metoda." (Hamlet William Szekspir)
parent menu item not found: "130"