• XIV Międzynarodowy Festiwal Fotografii Przyrodniczej Wizje Natury - banner

Wizje Natury 2018 – przyroda, fotografia i muzyka, tym razem na żywo! - relacja z Festiwalu

Od 14 lat w trzeci weekend listopada najlepsi fotografowie i miłośnicy fotografii przyrodniczej przyjeżdżają do Izabelina pod Warszawą by uczestniczyć w wyjątkowym fotograficznym święcie. Tym razem Festiwal Fotografii Przyrodniczej „Wizje Natury” organizowany przez Związek Polskich Fotografów Przyrody i Kampinoski Park Narodowy, miał zapisać się w pamięci widzów nie tylko, jako uczta dla oka.
Gdy rok temu Jerzy Grzesiak zapowiadał na Wizjach Natury 2017 plan wydania pierwszego albumu prezentującego dorobek ZPFP, wielu zastanawiało się, czy taki projekt ma w ogóle szansę ujrzeć światło dziennie. Tym bardziej cieszy nas, że to właśnie Jerzy z Zespołem Redakcyjnym otworzyli tegoroczny Festiwal inaugurując jednocześnie społeczną zbiórkę na wydanie Albumu „Wizje Natury”, w którym znajdzie się 170 fotografii ponad 120 autorów. Można będzie go zamówić tylko do połowy lutego 2019. Serdecznie zapraszamy na stronę Albumu i zachęcamy do wsparcia tego wyjątkowego wydawnictwa.
Festiwal zaczął się po hitchcockowsku – od istnego trzęsienia ziemi, które zwiastował specjalnie na tę okazję wypożyczony fortepian. Na scenę wkroczyli Mateusz Piesiak i Paweł Kreft – młodzi fotografowie przyrody i artyści, a przede wszystkim przyjaciele wspólnie realizujący niezwykły projekt – pokaz autorskich zdjęć z muzyką na żywo. Ze sceny popłynęły znajome dźwięki w oryginalnej aranżacji, które wprowadziły widzów w epicki nastrój. Historie o wspólnym fotografowaniu, przyjaźni i twórczości były równie wzruszające jak nastrojowa improwizacja grana na cztery ręce. Muzyka spotkała się z obrazem, a efekt był tak piękny jak wewnętrzne piękno dwójki młodych ludzi, dzięki któremu powstał. Emocji nie kryli ani widzowie ani sami artyści. Na koniec Paweł wykonał premierowy utwór, do którego napisał tekst, a Mateusz skomponował muzykę. Tym sposobem „Wizje Natury” doczekały się swojej piosenki przewodniej!
Dzięki uprzejmości naszego partnera Canon Polska, do Izabelina przyjechał Thorsten Milse - ambasador marki Canon, z opowieścią o tajemniczych mieszkańcach Madagaskaru. Fotograf spędził na „wyspie duchów” kilka tygodni podróżując z niewielką ekipą filmową do najdalszych zakątków kraju w poszukiwaniu lemurów. Poznał zaskakująco różne zwyczaje trzech stad katta mieszkających na drzewach, w jaskini i na skalnej ścianie. Od lemura indri i maleńkiego lemurka myszatego aż po palczaka aj aj, którego nocny tryb życia i niezwykły wygląd skazały na rolę upiora w miejscowym folklorze. Mimo niewątpliwej popularności lemurów w popkulturze, wyspa pozostaje poza trasami większości turystów odwiedzających Afrykę. Mogłoby się wydawać, że brak turystycznej presji służy tamtejszej przyrodzie, jednak najrzadsze gatunki wciąż padają tam ofiarą przemytników a lasy Madagaskaru giną w zastraszającym tempie wycinane pod monokultury sizalu i jako drewno na opał. Trudno uwierzyć, ale w dobie rozwoju energetyki solarnej mieszkańcy tego tropikalnego kraju wciąż nie mają dostępu do innego źródła energii, niż drewno.
Każdego roku podczas festiwalu, ZPFP prezentuje dorobek jednego ze swoich 12 okręgów. Tym razem mogliśmy obejrzeć pokazy zdjęć z Polesia Lubelskiego, które jest naturalnym terenem działań Okręgu Lubelskiego. Nie wszystkie zdjęcia pochodziły z krain „między Wisłą a Bugiem” – poznaliśmy między innymi atrakcje przyrodnicze Geoparku Łuk Mużakowa. Festiwalowi towarzyszyła też wystawa „Piękno przyrody w obiektywie lubelskich fotografów”.
Naukowa pasją profesora Rafała Kowalczyka, kierownika Instytutu Badania Ssaków PAN w Białowieży, jest symbol Puszczy Białowieskiej. Nic dziwnego, że żubr (bo o nim, a nie o korniku mowa) stał się też jego ulubionym tematem fotograficznym. Myliłby się ten, kto myśli, że o żubrach wiemy już wszystko. Wraz z tym, jak powiększa się wiedza naukowców, „król puszczy” coraz bardziej przypomina króla na wygnaniu, który schronił się w lasach, gdy ludzie odmówili mu miejsca na preferowanych przezeń terenach otwartych. Piękne zdjęcia puszczańskiej przyrody widzianej okiem naukowca nie były jedyną mocną stroną pokazu. Profesor Kowalczyk na przykładzie żubrów, ale też jeleniowatych i zwierząt drapieżnych pokazał, jak bardzo na zwierzęta i cały ekosystem wpływa ich stałe dokarmianie. Zwiększone ryzyko przenoszenia chorób, poważne zmiany w zachowaniu i dynamice populacji czy utrata lęku przed człowiekiem – to wszystko może prowadzić do tragedii, której nie rekompensuje łatwo zdobyta żywność, zwłaszcza, jeśli zwierzęta mogłyby się bez niej obejść. Temat jest szczególnie istotny, w kontekście coraz popularniejszego stałego dokarmiania przed czatowniami, dlatego ZPFP kładzie duży nacisk na szerzenie tej wiedzy wśród fotografów. Musimy dołożyć wszelkich starań, aby, jak ujął to profesor Kowalczyk, ceny za nasze zdjęcia nie płaciły zwierzęta.
Nagle na ekranie pojawił się dziwny kształt, sala zamilkła w konsternacji. Po czym buchnęła śmiechem, gdy okazało się, że to ryś, który postanowił po kociemu oznaczyć nagrywającą go fotopułapkę. Taki początek pokazu mógł zaplanować tylko Marcin Kostrzyński – przyrodnik i filmowiec, który dzieli życie między nagrywanie mieszkańców lasu a edukację najmłodszych i tych troszkę starszych i uwrażliwianie ich na piękno przyrody i jej kłopoty. Nagrania „od kuchni”, pokazujące jak montował sztucznego wilka na kółkach czy bobra z wycieraczki wywołały salwy śmiechu. Dowiedzieliśmy się też, do czego fotografowi może posłużyć pokaźnych rozmiarów beczka, jak daniele cieszą się z wiosny, jak brzmi serenada zakochanego łosia i że nie ma takiej siły, która uchroniłaby sprzęt fotograficzny przed zainteresowaniem ciekawskich wilczków, lubujących się w zabawie w przeciąganie liny. Wszystkim, którzy czuli niedosyt polecamy sięgnięcie po debiutancką książkę Marcina – „Gawędy o wilkach i innych zwierzętach” – oraz odwiedzanie jego videobloga „Marcin z Lasu”.
Zew dzikiej przyrody prowadzi czasem na najdalsze krańce Ziemi. Łukasz Kuczkowski zabrał nas w podróż do krain, gdzie panuje wieczna zima – na Grenlandię i Lofoty skąpane w blasku zorzy polarnej i na Półwysep Antarktyczny, gdzie biel ma nieskończenie wiele odcieni. Nie zabrakło też opowieści o samych podróżach – show skradły grenlandzkie psy, które transportują po wyspie jej mieszkańców a czasem i zakochanego w krainie lodu fotografa.
Fotografia przyrodnicza często kojarzy się właśnie z dalekimi wyprawami i bezkrwawymi łowami na egzotyczne zwierzęta. Bywa jednak, że prawdziwe skarby zachowały się w naszym najbliższym sąsiedztwie, ale by je odkryć, potrzeba specyficznej wrażliwości. Serce Łukasza Koby skradł chomik europejski. Niegdyś popularny, dziś ten mieszkaniec pól spotykany jest w nielicznych miejscach na południu Polski, a jego przetrwaniu zagraża tak przekształcenie siedlisk, jak reputacja „szkodnika”. Łukasz przez 4 lata fotografował chomiki na rodzinnym Górnym Śląsku i doskonale poznał ich zwyczaje. Odwiedził też wiedeński cmentarz, gdzie spędził kilka dni (i nocy!) dokumentując życie tamtejszej populacji, która przystosowała się do warunków, jakie stworzyli ludzie. Czy podobny los spotka śląskie chomiki? Jedno jest pewne – dzięki zdjęciom Łukasza grono sympatyków tego walecznego gryzonia wciąż rośnie, a wraz z nim szansa, że odkryte na nowo, chomiki przetrwają dzięki wstawiennictwu ich miłośników.
Od dwóch lat na Wizjach Natury ogłoszone zostają wyniki wewnętrznego konkursu na Fotografa Roku Związku Polskich Fotografów Przyrody. Nagrody przyznawane są w 9 kategoriach, takich jak ptaki, krajobrazy, impresje czy świat w naszych rękach. Serdecznie zapraszamy do obejrzenia galerii zwycięskich fotografii z każdej z nich w tym fotografię pt. „Kamuflaż”, za którą tytuł Fotografa Roku 2018 ZPFP otrzymał Dariusz Wojciechowski.
Festiwal to jednak przede wszystkim konkurs pokazów multimedialnych „Wizje Natury”. W tym roku zakwalifikowanych zostało doń 27 pokazów, które publiczność obejrzała w sobotnie popołudnie. „Nuda, nic się nie dzieje proszę pana” – to bynajmniej nie opis nastroju na sali! Zestawienie zdjęć żubrów z dialogami z kultowej komedii zagwarantowało drugą nagrodę Katarzynie Gubrynowicz za przezabawny „Film polski”. Anna Jędra-Wojciechowska została doceniona za dwa pokazy: wspomnienia z wyprawy do Namibii „Czerwona ziemia” i zdecydowanie bliższy polskim klimatom „Nasz kawałek świata”, które zdobyły odpowiednio III i I miejsce. W tym roku Jury i widownia Festiwalu były jednomyślne przyznając Grand Prix i Nagrodę Publiczności. Zdobył je Przemysław Jośko za mroczny, klimatyczny pokaz „Ciemna strona Bałtyku”.
Choć „Wizje” poświęcone są naturze dzikiej, nie zapominamy też o losie bezdomnych zwierzaków z naszego najbliższego otoczenia. Członkowie i członkinie Okręgu Mazowieckiego ZPFP zorganizowali kiermasz domowych wypieków. Nikomu niestraszna była długa kolejka do przeróżnych pyszności, a z cegiełek za „ciastko dla zwierzaka” uzbierała się zacna suma, która pomoże przetrwać zimę bezdomnym zwierzętom, podopiecznym Stowarzyszenia Wolontariuszy Kundellos.
Wizje Natury pozostają wydarzeniem non-profit, które nie mogłoby się odbyć bez wsparcia partnerów, patronów i sponsorów. Już po raz szósty wspierała nas firma Canon Polska – partner technologiczny Związku Polskich Fotografów Przyrody. Na gości i widzów Festiwalu czekali doradcy i sprzęt Canon do przetestowania oraz fachowcy z Canon Professional Service, którzy czyścili sprzęt na miejscu. Także w tym roku nad stroną techniczną Festiwalu czuwał nasz partner - firma Fotoforma. Ponownie wsparły organizację Festiwalu Miejskie Zakłady Autobusowe z Warszawy, a po raz pierwszy, za co szczególnie jesteśmy im wdzięczni, Stowarzyszenie Autorów ZAiKS oraz Samorząd Województwa Mazowieckiego.
W strefie wystawowej można było nabyć fotograficzne koszulki i kubki Wildstuff Clothing oraz szeroką gamę produktów dla fotografów przyrody: od statywów i plecaków, po czatownie i oczywiście sprzęt fotograficzny, a wszystko to dzięki obecności firm Foto7, Huga Nature oraz Cyfrowe.pl. Były z nami także wydawnictwa fotograficzne i przyrodnicze: Magazyn Przyrodniczy Salamandra,  kwartalnik Fotografia Masterclass, Artibo-Laboratorium Obrazu oraz Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze.
Bardzo dziękujemy naszemu współorganizatorowi - Kampinoskiemu Parkowi Narodowemu oraz wszystkim partnerom festiwalu - firmie Canon Polska, Fotoforma, Samorządowi Województwa Mazowieckiego, Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS oraz Miejskim Zakładom Autobusowym z Warszawy - sponsorom, prelegentom, jurorom, wystawcom i wolontariuszom. Serdecznie gratulujemy laureatom konkursów i gościom Festiwalu, widzom dziękujemy za tak liczne przybycie i już dziś zapraszamy do Izabelina za rok na jubileuszową, XV edycję Wizji Natury!
Relację przygotowała: Diana Maciąga
 
Projekt współfinansowany ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego.
Projekt współfinansowany ze środków Funduszu Popierania Twórczości Stowarzyszenia Autorów ZAiKS im. Andrzeja Szczypiorskiego.
 
parent menu item not found: "130"