HeaderSearchForm

  • XV Międzynarodowy Festiwal Fotografii Przyrodniczej Wizje Natury - banner

Jury Konkursu Prezentacji Multimedialnych

 
Jury konkursu: 
 
Małgorzata Książkiewicz – przewodnicząca Jury,
Radosław Siekierzyński – członek Jury,
Przemysław Jośko – członek Jury.
 
 
Małgorzata Książkiewicz
 
http://www.zpfp.pl/images/artykuly/2019/malgorzata_ksiazkiewicz.jpg
"Nazywam się Małgorzata Książkiewicz. Miałam szczęście mieszkać od urodzenia w Sopocie, mieście, w którym potrzeba dwudziestu minut na przejście z plaży na wzgórza morenowe porośnięte buczyną. Parki rozciągające się nad morzem, piękne kamienice w różnych stylach architektonicznych, i naturalny podział miasta na tzw. „Górny Sopot” emanujący spokojem, położony wśród zalesionych wzgórz i „Dolny Sopot” głośny, pełen bawiącej się młodzieży i turystów z plażą i morzem. Moje bardzo wczesne wspomnienia to siadywanie w kuchni, przy oknie, na kolanach taty i obserwacja podkarmianych ptaków. Dostałam wtedy książkę w płóciennej oprawie J. Sokołowskiego „Ptaki Polski”, którą razem oglądaliśmy starając się nazwać kolejnych skrzydlatych gości. No i wakacje we wsi Kamion nad rzeka Rawką. Tam jeździliśmy bardzo często. To było wyjątkowe miejsce. Sady, ogrody, pola, lasy i to co dzieci lubią najbardziej - rzeka - ze stawidłami, ze spływami na oponach od traktorów pod wodzą wujka, z rwącym miejscami nurtem i krzykiem mamy „wyjdź z wody!”, z „atakującymi” pijawkami, których nikt nie widział, ale święcie byliśmy przekonani o istnieniu miejsc, w których czyhały na nasze życie. Za moich czasów nie siedziało się w domu. Kiedy tylko to możliwe wychodziło się „na dwór”. Określenie na tyle ogólne, że swoim obszarem obejmowało np. całą wieś z okolicznym lasem i polami. Babcia zabierając mnie na spacer pokazywała mi zioła, które zbierała i suszyła, uczyła mnie nazw grzybów, tłumaczyła świat, w którym życie współgra z porami roku. Moje zauroczenie naturą przetrwało do dzisiaj. Natura zawsze działa na mnie wyciszająco, nieustannie wzbudza ciekawość i wzrusza. I uczy pokory. Bliski jest mi fragment wiersza „Modlitwa” Cypriana Kamila Norwida: „Przez wszystko do mnie przemawiałeś - Panie,Przez ciemność burzy, grom i przez świtanie;”
 
Radosław Siekierzyński
 
Przygoda Radosława Siekierzyńskiego z fotografią rozpoczęła się jeszcze w szkole średniej od wędrówek górskich, podczas których towarzyszył mu zawsze poczciwy Zenit 12XP. Stopniowo odkrywał z aparatem Sudety, Beskidy, Tatry i Bieszczady, które stały się jego wielką miłością. Krajobrazy karpackie pociągnęły go dalej na Słowację, Ukrainę i Rumunię.
Jako kolejny etap rozwoju fotograficznej pasji pojawiła się potrzeba konfrontacji swoich doświadczeń z innymi. Poszukując podobnych sobie "wariatów" trafił pod koniec lat 90-tych na spotkanie Okręgu Wielkopolskiego ZPFP, a z czasem zaangażował się w prace Zarządu Okręgu, by ostatecznie w latach 2001-2007 zostać Prezesem Okręgu Wielkopolskiego ZPFP. W 2007 roku został wybrany do Zarządu Głównego ZPFP i od tego czasu pełni w nim funkcję Skarbnika.
Artystycznie nadal skupia się na fotografii krajobrazowej. Jego ulubionym regionem wypraw fotograficznych stała się Rumunia, którą odwiedził już 10 razy.
Ostatnim jego artystycznym wyzwaniem jest projekt "Światy równoległe". Jego założeniem jest odnajdywanie w "krajobrazach" fotografowanych w skali makro ich odwzorowań w rzeczywistych, "klasycznych" krajobrazach. Owocem  tych poszukiwań stała się diaporama  "Światy równoległe", która zdobyła Grand Prix konkursu pokazów cyfrowych podczas festiwalu Wizje Natury 2015 w Izabelinie oraz główną nagrodę w konkursie pokazów cyfrowych festiwalu Sztuka Natury 2015 w Toruniu. Na Toruńskim festiwalu zdobył również swoim zdjęciem "Surferzy" główną nagrodę w konkursie fotografii przyrodniczej, jako pierwszy w historii tego festiwalu zdobywając jednego roku dwie główne nagrody.
 
 
Przemysław Jośko
 
http://www.zpfp.pl/images/artykuly/2019/przemek-josko.jpgPrzemysław Jośko jest od wielu lat nieustannie zafascynowany fotografią przyrody i ludzi. W przyrodzie najbardziej lubi fotografować naturalny krajobraz, ponieważ „jest nieskończony, nie da się go dotknąć, zaaranżować, poprawić, przywabić; bywa bardzo dynamiczny, a odpowiednią szatę lub formę przybiera raz na kilka miesięcy lub lat.” Zamknięcie go w ciekawym kadrze daje mu dużo satysfakcji. Uwielbia zimę, góry, wiatr, śnieżyce, mróz, morskie fale, burze, stare drzewa. Lubi być blisko przyrody, żywiołów, patrzeć na nie, czuć i fotografować.
Przemysław znajduje coś zupełnie innego w fotografii ludzi – emocje, uśmiechy, wzruszenia, inny rodzaj piękna. W swoich zdjęciach często łączy oba światy – człowieka i przyrodę.
Ma w swoim portfolio zdjęcia, które zostały docenione w konkursach i takie, z których sam jest zadowolony, jednak czuje, że najlepsze jeszcze przede nim. „Głowę mam wypełnioną pomysłami, ale czekam też z ciekawością na to, co podsunie mi sama przyroda – mówi fotograf.
parent menu item not found: "130"