HeaderSearchForm

  • XV Międzynarodowy Festiwal Fotografii Przyrodniczej Wizje Natury - banner

Jury Konkursu "Dzikie, piękne, polskie"

 
Skład Jury konkursu otwartego "Dzikie, piękne, polskie":
Paweł Wrona – przewodniczący Jury
Małgorzata Książkiewicz – członek Jury
Wiesław Kościukiewicz – członek Jury
 
 
Paweł Wrona 
 
Paweł Wrona, miłośnik przyrody i wielki pasjonat fotografii przyrodniczej dla którego ważniejsze od wykonywania zdjęć jest obcowanie z dziką przyrodą niemal na co dzień.
 
Fotografia przyrodnicza pochłania go bez reszty od przeszło 20 lat, głównie pośród urokliwych miejsc na obszarze Małopolski, a zwłaszcza Ziemi Tarnowskiej. Ciągle odkrywa w przyrodzie jej niepowtarzalne piękno. Pasjonuje się tym co subtelne i nie do końca poznane przez wielu. W swoich zdjęciach nie ogranicza się do jednego wąskiego tematu fotografując zarówno zwierzęta, rośliny jak i krajobrazy. Jego fotograficzne motto brzmi: tylko wyobraźnia może nas ograniczać.
Swoim ulubionym tematom fotograficznym potrafi poświęcić kilka lat aby w końcu wykonać to jedno niepowtarzalne ujęcie. Nieustannie poszukuje inspiracji i chwil wytchnienia w dzikiej przyrodzie.
Fotograf Roku Okręgu Krakowskiego ZPFP 2019 oraz 2020.

Strona www: https://pawlonak.wixsite.com/pawelwrona
 
 
 
 
Małgorzata Książkiewicz
 
 
Miałam szczęście mieszkać od urodzenia (1963 roku) w Sopocie, mieście, w którym potrzeba ok. 20 minut na przejście z plaży na wzgórza morenowe porośnięte buczyną. To szczególnie piękne – można napisać unikatowe położenie, łączy harmonijnie dwa światy przenikające się nawzajem – starą, bogatą architekturę (od klasycyzmu do secesji) z przyrodą. Od trzech lat mieszkam w Gdyni.
Dorastałam obserwując z tatą przez kuchenne okno ptaki przy karmniku, spacerując z mamą po plaży i lesie i raz na jakiś czas podejmując kolejne próby wymuszenia na rodzicach przygarnięcia psa lub kota.
 
Wakacje spędzałam w Kamionie nad Rawką niedaleko Skierniewic. Babcia zabierała mnie na spacery i uczyła zbierać grzyby i zioła. To co najbardziej zapadło mi w pamięć to sady, pola, lasy, zapach wody ze studni, smak świeżego mleka i rzeka. Pokochałam wieś.
 
Z obu tych miejsc nosiłam w pamięci obrazy, które właściwie można by nazwać bardziej nastrojami.
 
Moje wyobrażenia o tym kim będę jak dorosnę, zawsze wiązały się z przebywaniem blisko natury. Książka „Elza z afrykańskiego buszu" to pierwszy pomysł na to kim zostanę w przyszłości. Dzikie zwierzęta Afryki zmieniły się z czasem na bardziej swojskie (lekarz weterynarii), potem zauroczyły mnie lasy pełne zwierzyny (leśnik) po to by na końcu – jak to bywa w życiu – wylądować zupełnie gdzie indziej - na gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Na uczelni, w pracowni fotograficznej, która w porównaniu z naszą domową „łazienkową" ciemnią była rajem posiadającym studio, kilka ciemni i innych dodatkowych pomieszczeń np. do reprodukcji zdjęć, odkrywałam tajniki czarno-białej fotografii . To były czasy koreksów, powiększalników, kuwet, trudno dostępnej chemii, możliwości obserwowania „na żywo" jak papier w kuwecie powoli zmienia się w zdjęcie, zabaw z jego twardością, z technikami takimi jak solaryzacja itd. itp. Była w tym wszystkim jakaś intymność, powstała w wyniku towarzyszenia procesowi powstawania zdjęcia od początku do końca.
 
Po latach, aparaty analogowe zastąpiły cyfrówki i taki właśnie prezent dostałam od męża. Namawiał mnie do tego bym robiła zdjęcia częściej niż tylko okazjonalnie. Nastały czasy Internetu i pojawiły się różnorakiej maści fora dla ludzi interesujących się fotografią. W ten sposób trafiłam na grupę Fotografia Przyrodnicza. Zdjęcia jej członków zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Tam właśnie uczyłam się patrząc na prace kolegów i czytając komentarze bardzo często krytyczne pod tymi, które ja wstawiałam na grupę na co zwracać uwagę, czego szukać, czego unikać, pojechałam na pierwszy w życiu plener itp. Do dzisiaj uczę się i podziwiam zdjęcia innych jej członków.
 
Od 2005 roku jestem członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody – okręgu pomorsko - kujawskiego.
 
 
 
 
 
  
Wiesław Kościukiewicz
 
Moją pasją jest fotografią krajobrazowa. Chciałbym aby zdjęcia wciągały odbiorcę w świat przyrody i baśni, gdzie zanikają ślady obecności człowieka. Staram się wykorzystać pogodę oraz porę dnia do ukazania tajemniczego życia, które toczy się obok nas. Zwłaszca, gdy jest niewiele dostępnego światła, zapada zmrok lub budzi się dzień. Z niepokojem patrzę na szybkość zmian w środowisku i udział człowieka w tych zmianach. Drzewa i las które są moimi ulubionymi tematami prac, są poddawane szczególnie silnej presji.
 
Związki z fotografią trwają z różną intensywnością od czasów szkoły podstawowej i aktywności w klubach fotograficznych. Na pierwszych zdjęciach były scenki z małego miasteczka oraz przyroda nad Baryczą. Dolina Baryczy została do dziś i wraz z Sudetami stanowią główne cele moich wypraw plenerowych.
 
Jestem członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody oraz Związku Polskich Artystów Fotografików. Moje prace były prezentowane na wielu wystawach zbiorowych i indywidualnych.
 
 
parent menu item not found: "130"