HeaderSearchForm

  • XVII Międzynarodowy Festiwal Fotografii Przyrodniczej Wizje Natury - banner

Relacja z Festiwalu

 
W listopadowy weekend, w gościnnych progach Dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego, spełniło się marzenie. Po raz już siedemnasty spotkaliśmy się, by podziwiać najlepsze pokazy, zachwycać się fotograficznymi opowieściami i dzielić doświadczeniem podczas Międzynarodowego Festiwalu Fotografii Przyrodniczej Wizje Natury.
 
Choć festiwal jest już naszą tradycją, w zeszłym roku nie udało się go zrealizować w tradycyjnej formie. Spotkaliśmy się wtedy online, przy okazji poszerzając grono widzów i docierając do osób, które wcześniej nie miały styczności z Wizjami Natury. Nie było łatwo, ale wiele się nauczyliśmy, dlatego w tym roku postanowiliśmy podjąć próbę stopienia tych doświadczeń z wcześniejszymi. Tegoroczny festiwal odbył się jednocześnie w Izabelinie i w sieci, a widzowie z całej Polski mogli oglądać dokładnie te same pokazy, co publiczność zgromadzona na sali.
 
Dziś, gdy opadł już festiwalowy kurz, w duszy nadal gra nam festiwalowa muzyka. We wspomnieniach zasiadamy wygodnie w fotelach, czekając aż obraz z dźwiękiem odda się radosnym pląsom, uchylając wrota do nieziemskiego świata przyrody, świata widzialnego, a zarazem niewidzialnego.
 
W sobotni poranek, gdy tylko zgasły światła, z ciemności wyłoniła się Dolina Mgieł. Z Agnieszką Florczyk i Michałem Zygmuntem brodziliśmy przez magiczną Dolinę Baryczy. Czas się zatrzymał. Owiał nas spokój, wewnętrzna siła i harmonia przyrody. Współpraca doskonałej fotografki z kompozytorem zaowocowała niesamowitym fotograficznym albumem, który wraz z dołączoną płytą z dźwiękowym pejzażem natury, przenosi do wspomnianej Doliny Mgieł.
 
Podczas kolejnego pokazu ambasador marki Canon, Norweg Audun Rikardsen udowodnił, że można spleść ze sobą dwie pasje. Fotografowanie dzikiej przyrody połączył z pracą biologa morskiego, w ten sposób nieustannie obcując z naturą. Mieszkający na dalekiej Północy artysta ma na wyciągnięcie ręki surową przyrodę zorze polarne i mroźne noce.  Spektakularne arktyczne krajobrazy stały się też naszym udziałem. Co więcej, umocniliśmy się w przekonaniu, by nigdy się nie poddawać, nawet wtedy, gdy aparat pławi się przez rok w morskich odmętach. Barwne opowieści gościa z Norwegii dowiodły, że dobre zdjęcia są często wynikiem niezwykłej wytrwałości i pomysłowości.
 
Gdy ochłonęliśmy z tych emocji, naszą uwagę przykuli trzej festiwalowi muszkieterowie, Karol Woźniakowski, Przemysław Jośko i Rafał Gawełda, którzy uchylili rąbka wrażeń ze swoich wieloletnich wypraw w Tatry. Górska fauna i flora niewątpliwe wzbudziła wiele emocji. Bajeczne, zatopione w chmurach tatrzańskie szczyty wzbudziły nostalgię, tęsknotę za górami i magiczną inwersją. A pokazane na koniec pokazu “nieudane sceny” z kręcenia materiału rozbawiły widzów i pokazały naszych kolegów takimi, jakich ich znamy z rozlicznych plenerów.
 
Wizje Natury uświetnił także wernisaż wystawy jubileuszowej, zorganizowanej z okazji dwudziestopięciolecia Związku Polskich Fotografów Przyrody. Nasi członkowie już od ćwierćwiecza dowodzą, że dzikość jest tuż za rogiem, nie trzeba wiele, by ją odnaleźć. Prezentowane prace zsunęły nimb tajemniczości, ukazując efemeryczne chwile na łonie natury.           
 
Wzmocnieni pożywnymi pierogami, zasiedliśmy ponownie w fotelach, by wysłuchać werdyktu Jury Konkursu Fotograf Roku 2021 ZPFP. Grand Prix przypadło Agnieszce Florczyk, która wykonała niezwykłe, melancholijne zdjęcie ptaków w Dolinie Baryczy. Fantastyczne zdjęcia nagrodzone w poszczególnych kategoriach można obejrzeć na facebookowej stronie ZPFP i w galerii na naszej stronie www.
 
Nie był to jeszcze koniec sobotnich emocji, jako że późnym popołudniem zasiedliśmy znowu na sali i przed komputerami, by obejrzeć pokazy zgłoszone na konkurs pokazów multimedialnych. Dwadzieścia cztery prezentacje niewątpliwie miały moc, oj miały, tworząc pod naszymi powiekami miriady wielobarwnych obrazów! Zgromadzona w Izabelinie publiczność musiała zmierzyć się z trudnym zadaniem oddania głosu na jeden tylko pokaz. Jurorzy swój werdykt ustalili już wcześniej, choć wciąż był on trzymany w sekrecie.
 
Drugi dzień festiwalu okazał się równie emocjonujący. Niedzielny poranek spędziliśmy w towarzystwie niespełna milimetrowych skoczogonków. O tych fascynujących, pełnych uroku stworzeniach opowiedziała nam uwielbiana przez publiczność Joanna Antosik-Żołądek. Jej talent pozwala malować królestwo przyrody w wyjątkowy sposób, zdjęcia i filmy okazały się więc zachwycające, trzymające poziom jaki znamy z najlepszych filmów przyrodniczych. Co ważne, całość okraszona została sporą dawką wiedzy na temat tych mało znanych zwierząt.
 
Skoczogonki udały się na spoczynek, a do akcji wkroczył znany przyrodnik i dziennikarz, Adam Wajrak. Można rzec, iż Puszcza Białowieska to jego dom. Niestrudzenie, z aparatem w dłoni, odkrywa jej najskrytsze tajemnice, garściami czerpiąc radość z obcowania z puszczańskim bogactwem.
 
Wczesnym popołudniem czekało nas rozstrzygnięcie konkursu “Dzikie, Piękne, Polskie” edycja 2021. Główne nagrody przyznano “Wieczornemu koncertowi” Tomasza Michalskiego oraz “Uszatce” Mikołaja Arndta. Jury stanęło przed nie lada wyzwaniem, poziom prac przerósł najśmielsze oczekiwania.
 
Pokonkursowe emocje jeszcze nie opadły, a już kolejnych porcji dostarczyli nam lekarze – Ada i Kris Chmielewscy - miłośnicy nurkowania, fotografowania i filmowania. Na niespełna godzinę przenieśliśmy się do zdumiewającego Królestwa Tonga, gdzie wraz z wielorybami przemierzaliśmy wody Pacyfiku, chłonąc opowieści wszystkimi zmysłami.
 
Festiwal zwieńczyło ogłoszenie wyników Konkursu Pokazów Multimedialnych Wizje Natury 2021. Jurorzy trzymali nas w niepewności do ostatniej chwili. Ekscytacja sięgała zenitu, gdy Grand Prix trafiło do Łukasza Gwiździela. Pierwszym miejscem cieszyła się Elżbieta Kaps, zaś nagroda Publiczności trafiła w ręce Urszuli Frydrych.
 
By tradycji stało się zadość, oprócz prelekcji, na uczestników Wizji Natury czekało mnóstwo atrakcji w postaci nowości sprzętowych firmy Canon Polska, wieloletniego partnera Związku Polskich Fotografów Przyrody. W specjalnej strefie można było nie tylko skorzystać z konsultacji, ale i przetestować aparaty, obiektywy, drukarki. Co więcej, Canon Professional Services zaoferował swą wiedzę, dzieląc się usługą “zbadaj swój aparat”.
 
Wydawnictwo Poznańskie przygotowało nie lada pozycje dla miłośników słowa pisanego. Książki i albumy o przyrodzie cieszyły się dużą popularnością. Przedpremierowo można było nabyć najnowszą książkę Jacka Karczewskiego "Zobacz ptaka", z czego skorzystało wielu uczestników festiwalu.
 
Na brak zainteresowania nie mogli także narzekać pozostali wystawcy: Fotoforma oraz Foto-7, oferujący szeroki wachlarz produktów dla fotografów przyrody. Obie firmy przygotowały specjalne oferty dla festiwalowych gości.
Kwartalnik Fotografia Masterclass i Magazyn Przyrodniczy Salamandra jak co roku przyciągnęły rzesze festiwalowych bywalców.
 
Wizjom Natury towarzyszył w tym roku Nature First – międzynarodowy sojusz na rzecz odpowiedzialnej fotografii.
 
Warto podkreślić, iż tegoroczny Festiwal był wyjątkowy. Nie tylko rozwiał pandemiczny mrok, ale i dał nadzieję na lepsze jutro. W tym niełatwym dla nas czasie dołożyliśmy wszelkich starań, by festiwal odbył się zgodnie z panującym reżimem sanitarnym. Wersja hybrydowa dała możliwość połączenia transmisji w internecie ze spotkaniami na żywo, z ograniczonym udziałem publiczności - wszystko po to, by miłośnicy Natury i fotografii przyrodniczej mogli być świadkami tych pasjonujących opowieści o dzikiej przyrodzie.
 
Do zobaczenia za rok! 
parent menu item not found: "130"